Nie były to typowe jasełka... niestety tych nie udało się doprowadzić do końca.

Poniższe zdjęcia to bardziej przedstawienie bożonarodzeniowe i do tego mieszane, bo przygotowane przez kółko teatralne ( nie tylko moją klasę). Scenariusz w części "Teatrzyk". 

 Jeszcze przed występem ... bez tremy i strachu...

 Zima tańcuje z aniołami...

 Później już nie było tak zabawnie...

 

opowieści o śnieżnej, białej zimie i jej prezentach nie obyły się bez tremy...

                                                                                                     
 Anioły przypomniały o ważnym wydarzeniu bez którego nie byłoby świąt Bożego Narodzenia
Szybkie zastępstwo uczennicy klasy I "a"

(recytatorka zrezygnowała w ostatniej chwili)...

 i już wszyscy wiedzieli czym pachnie dom przed wigilią...

 W każdym domu choinka zajmuje ważne miejsce w ten świąteczny czas...

 nie mogło jej zabraknąć także u nas...

  I kolejna dobra dusza , której umiejętności (w obliczu kolejnej rezygnacji) przypomniały o tym co znajdziemy na wigilijnym stole...

tym razem pomogła uczennica klasy trzeciej...

 Panowie opowiedzieli o życzeniach, które są nieodzowną częścią wigilijnej kolacji...

 dobry duet "pierwszaka" i "trzeciaka"...

 Publiczność śledziła całkiem grzecznie aktorskie poczynania...

 

 Na zakończenie były anielskie życzenia...

Powrót