GOSPODARKA

 

W Średniowieczu Mysłakowice były niewielką osadą (samodzielne sołectwo?), a ludność zajmowała się głównie rolnictwem, chociaż klimat był surowy (ostre i długie zimy), a gleby mało urodzajne. Z zapisu z 1305 roku, z księgi uposażeń biskupstwa wrocławskiego możemy wnioskować istnienie wsi lokowanej na prawie niemieckim i nazwą wywodzącą się od imienia zasadźcy. Na przełomie XIV i XV wieku wieś musiała być nieco zamożniejsza, o czym świadczą dokumenty z epoki - dokument lenny braci von Molberg z 1385r. i ugoda zawarta między braćmi von Stange o wykorzystaniu mysłakowickiego młyna z 1410r. W umowie tej czytamy, że mieszkańcy Staniszowa, ubogiego w wodę, mogli mielić zboże wyłącznie w młynie mysłakowickim, którego 1/3 należała do właścicieli Staniszowa, a 2/3 do właścicieli Mysłakowic. Ten ostatni dokument mówi także o istnieniu trzech części Mysłakowic Dolnych, Średnich i Górnych. Niestety, niewiele jest źródeł z okresu późniejszego mówiących o losach Mysłakowic, możemy jednak przypuszczać (na bazie źródłowej dotyczącej sąsiednich miejscowości), że w czasie wojen husyckich i wojny trzydziestoletniej tutejsi wieśniacy, jak i mieszkańcy całej Kotliny Jeleniogórskiej musieli sporo wycierpieć, często uciekając przed wojskami plądrującymi okolice, chroniąc się w okolicznych zamkach: Bolczów, Niesytno lub Sokolec. Pośrednio wskazuje na to również założenie nowej księgi (w miejsce zniszczonej w trakcie wojny) dla Mysłakowic przez von Reibnitzów. Rozwój terytorialny wiązał się z pewnym (chociaż niewielkim) wzrostem zamożności mieszkańców wsi. Wśród tradycyjnych zajęć mysłakowiczan oprócz uprawy roli, młynarstwa, zbieractwa ziół, hodowli krów, kóz i owiec pojawiają się nowe: wyrób cegły oraz uprawa lnu, tłoczenie oleju lnianego oraz rozkwitające w okolicach Jeleniej Góry od końca XVI wieku tkactwo. Rozwój tkactwa wiąże się z jeleniogórskim mieszczaninem Janem Girntem, który w czasie podróży na Niderlandy nauczył się produkcji delikatnych woali i welonów, a po jego powrocie tkactwo tych tkanin rozprzestrzeniło się na cały obszar Pogórza Sudeckiego. W 1750 roku, w powiecie jeleniogórskim działało 5745 warsztatów tkackich. Brak jest danych na temat ilości warsztatów w Mysłakowicach, ale w pobliskich Janowicach Wielkich miejscowości nieco mniejszej i zbliżonej liczbie chałupników było ich 394. Według katastru z około 1765 roku majątek mysłakowicki wyceniano na 28.125 talarów. Podatek z gruntów dworskich wynosił 39 talarów, 20 groszy i 3 pfenigi miesięcznie, zaś z gruntów chłopskich 21 talarów, 10 groszy i 11 pfenigów. W Mysłakowicach mieszkało 11 gospodarzy, 63 ogrodników, 40 chałupników i komorników, 14 rzemieślników oraz 32, tzw. wolnych ludzi. Życie pod panowaniem Habsburgów nie było łatwe. W XVII wieku zabudowania były raczej ubogie dominowało prymitywne budownictwo zrębowe ze skromnie wyposażonymi wnętrzami. Ludność wiejska obciążona była szeregiem świadczeń na rzecz właścicieli. Daniny w naturze (zboże, jaja, przędza), pańszczyzna do 16 dni w miesiącu, służba dzieci (rok, a czasem nawet więcej) oraz szereg opłat dodatkowych (np. łapówki chroniące przed poborem do wojska) powodowały, że życie wieśniaków było ciężkie. W 1740 roku średnia wartość gospodarstwa chłopskiego w Mysłakowicach wynosiła 155 marek (krowa kosztowała 11 marek). Najdroższymi dobrami we wsi był młyn i trzy karczmy. Górna karczma miała prawo do wyszynku piwa i wina oraz wypieku pieczywa. Dolna miała prawo wyszynku wina i wypieku pieczywa zaś trzecia, jako karczma gminna, sądowa posiadała prawo wyszynku wina, wypieku pieczywa, dokonywania uboju oraz sprzedaży soli. 

Przełom wieków XVIII i XIX to znaczne zmniejszenie produkcji tkackiej wywołane zastosowaniem maszyn przędzalniczych w Anglii i Ameryce Północnej, w wyniku czego, obniżce ulegały ceny oraz spadały możliwości eksportowe, co z kolei doprowadzało do likwidacji wielu warsztatów tkackich, bezrobocia i głodu. Ciężkie warunki życia i bezwzględny wyzysk prowokowały bunty, które na terenie Mysłakowic miały miejsce w roku 1789 oraz 1804. Wydarzenia 1848 roku w Kotlinie Jeleniogórskiej zakończyły się wkroczeniem wojsk królewskich (jedną z przyczyn stosunkowo szybkiej reakcji było zagrożenie dóbr królewskich w Mysłakowicach) i ostrymi represjami. Znaczny rozwój Mysłakowic nastąpił wraz z ich przejęciem przez feldmarszałka Augusta Neithardta von Gneisenau. 16 lat rządów marszałka to prawdziwe błogosławieństwo dla wsi i jej mieszkańców. Wieś była w ruinie, ale marszałek niezrażony trudnościami pisał do żony swego towarzysza broni generała Karla von Clausewitza: Okolica niebiańska, strona południowa wspaniała, północna bardzo miła. Są tu lasy, stawy i piękne łąki. Mam nadzieję przy pewnym wysiłku umysłowym uczynić z Erdmannsdorf jedno z najpiękniejszych dóbr na ziemi. W ciągu dwóch lat scalił majątek, odbudował zniszczone zabudowania gospodarcze, zajął się uprawą roli oraz rozwinął hodowlę bydła. Równie troskliwie zajął się mieszkańcami. W 1826 roku wybudował szkołę (ul. Szkolna 4), którą często odwiedzał. Śmierć marszałka 23 sierpnia 1831 roku (zmarł w Poznaniu) okryła Mysłakowice żałobą. Szczęście uśmiechnęło się jednak do Mysłakowic raz jeszcze. Król Prus Fryderyk Wilhelm III, który za życia marszałka, przebywał kilkakrotnie w jego dobrach, tak sobie je upodobał, że nabył majątek za sumę 156 000 talarów od żony zmarłego i przeznaczył na letnią rezydencję. W imieniu króla, majątkiem zarządzał wyższy urzędnik Wittwer, pełniąc jednocześnie funkcję skarbnika kasy gospodarczej. O ile von Gneisenau odbudował i przywrócił świetność majątkowi (m.in. przebudował pałac), to czasy królewskie stały się dla gospodarki mysłakowickiej prawdziwym przełomem. W latach 1832 1844 przebudowano gruntownie pałac, powstał park w stylu angielskim, wybudowano kościół, kamienny most na Łomnicy i wiele innych budowli. Kolejnym bardzo ważnym wydarzeniem było przybycie Tyrolczyków. Wnieśli oni wiele nowego do uprawy ziemi (np. użycie maszyn) i hodowli (zorganizowali przemysł mleczarski) oraz rozwinęli ogrodnictwo. W znaczący sposób wpłynęło to na jakość i wydajność gospodarowania. W 1840 roku stały już 144 domy, w samych Mysłakowicach (w trzech ich częściach Dolnych, Średnich i Górnych) kościół z pastorówką i szkołą oraz trzy folwarki, dwa młyny wodne, cztery tartaki, cegielnię, browar, dwie kuźnice i cztery szynki. Wśród mieszkańców wymienia się kilkudziesięciu rzemieślników: 5 szewców, po 3 piekarzy i rzeźników, po 2 krawców, stelmachów, stolarzy, tkaczy oraz ślusarza, iglarza, bednarza, murarza, farbiarza, 6 kramarzy i in. Rok 1844 przynosi następną wielką zmianę w historii oraz gospodarce Mysłakowic. Na królewskie polecenie w Kamiennej Górze i w królewskich dobrach mysłakowickich powstały najnowocześniejsze, mechaniczne przędzalnie lniarskie. Źródła podają bardzo różne daty powstania zakładu. Wynika to prawdopodobnie z podawania różnych wydarzeń jako powstania zakładu (np. Słownik Geografii Turystycznej Sudetów podaje datę 1842r. natomiast E. Pyzik - 1844r., a R. Mazurski 1840). Należy postawić pytanie czy za datę powstania zakładu powinniśmy uznać datę założenia spółki i pierwszych ekspertyz (1839r.), rozpoczęcia budowy (1840r.) czy rozpoczęcia produkcji (1844r.)? Moim zdaniem za początek zakładu powinniśmy uznać tę pierwszą, ponieważ wtedy nastąpiło faktyczne powstanie zakładu poprzez akt założenia firmy, ale przy tym dodać, że rozpoczęcie produkcji nastąpiło 1-go czerwca 1844r. Pod koniec 1844 roku pracowało już 2344 z 8000 planowanych wrzecion. O roli, jaką odgrywały zakłady i przywiązaniu robotników do swojego miejsca pracy świadczy fakt, że w czasie rozruchów 1848 roku właśnie pracownicy fabryki nie dopuścili do jej zniszczenia. Powstanie dużego przedsiębiorstwa nie tylko nie zlikwidowało chałupnictwa, ale często oddziaływało dobroczynnie na poprawę sytuacji tkaczy-chałupników, zaopatrując ich w najwyższej jakości przędzę, a w okresach głodu sprzedając im żywność po niskich cenach. Bardzo dobre wyniki produkcji spowodowały decyzję zarządcy tj. Królewskiego Towarzystwa Handlu Morskiego o rozbudowie zakładu. W 1864 roku wybudowano drugie, czterokondygnacyjne skrzydło i zwiększono liczbę wrzecion do 14000 oraz zamontowano nowoczesną maszynę parową zasilaną pięcioma kotłami. Fabryka miała najnowocześniejsze rozwiązania konstrukcyjne, zarówno jeśli chodzi o budynki, jak i w zakresie wyposażenia parku maszynowego. Rok 1867 przyniósł fabryce złoty medal na wystawie w Paryżu. Siedem lat później powstała tkalnia z 200 krosnami mechanicznymi, a 1889 roku szwalnia. Przedsiębiorstwo zatrudniało w tym czasie 1200 stałych pracowników oraz 400 chałupników. Rok 1872 przynosi zakładom zmianę właściciela. Został nim bank Roberta Thode. Nowy właściciel przekształcił firmę w spółkę akcyjną (1875r.), która w tej formie przetrwała do 1945 roku. Fabryka nadal dbała o swoich pracowników prowadząc działalność socjalną zakrojoną na dużą skalę. Od 1850 roku istniała kasa chorych zapewniająca zasiłek chorobowy, opłaty szpitalne, zasiłek pogrzebowy, a robotnicy byli ubezpieczeni od wypadków. Uruchomiono kasę zapomogową, budowano i kupowano domy dla pracowników. Zamiejscowym zapewniano hotel.

Rozwój fabryki oraz znaczny napływ turystów stał się przyczyną uruchomienia linii kolejowej Jelenia Góra Mysłakowice Kowary w 1882 roku. Wraz z nią wybudowano dworzec kolejowy, wspólny dla obu miejscowości (tj. Erdmannsdorf i Zillertal), a następnie uruchomiono odnogę tej linii Mysłakowice - Karpacz (w 1895r.). W końcu XIX wieku powstaje fabryka porcelany technicznej. W małym, dwupiętrowym budynku zamontowane zostały cztery okrągłe piece ceramiczne do wypieku porcelany, o pojemności 48 m3. Produkcja obejmowała prowadniki dla zakładów lniarskich, korki do butelek oraz wyroby gospodarstwa domowego. Na początku XX wieku zakłady porcelany zatrudniały ok. 200 pracowników. W latach 1854 - 1855, dzięki staraniom pani von Grävenitz założony został szpital. Grunty pod jego budowę podarował wiosce król. Niedługo później szpital bardzo się przydał, bowiem wybuchła wojna prusko austriacka. Rannych było tak wielu, że na ich potrzeby (decyzją królewską) wykorzystano nawet zabudowania gospodarcze wokół pałacu. W latach 80-tych XIX wieku zaczęła działać poczta z połączeniami telegraficznymi. Ruch turystyczny obsługiwało 5 gospód i hoteli. Wielu turystów przyjeżdżało zobaczyć królewską rezydencję, wspaniałe założenia parkowe, jedyną w swoim rodzaju kolonię tyrolską oraz aby odbywać piesze wycieczki górskie (okoliczne wzgórza miały znakomicie zagospodarowane punkty widokowe). W latach 1910 1913 wybudowano tzw. Jezioro Mysłakowickie, czyli suchy zbiornik zaporowy, mający chronić Mysłakowice przed powodzią (należy zaznaczyć, że do dnia dzisiejszego mimo kilku dużych powodzi - skutecznie). W okresie pierwszej wojny światowej gospodarka mysłakowicka przestawiona była, jak cały przemysł cesarstwa, na produkcję wojenną. W zakładach lniarskich wytwarzano płótno potrzebne do produkcji samolotów (w tym okresie zarówno płaty, jak i kadłuby samolotów kryte były impregnowanym płótnem), płótno żaglowe, drelichy wojskowe i robocze, ręczniki i pościel. Kryzys gospodarczy wywołany blokadą morską państw centralnych objawiał się zmniejszeniem produkcji wojennej, a więc i zapotrzebowania na wyroby fabryki lniarskiej. Skrócono czas pracy z 66 do 60 godzin tygodniowo. Koniec wojny przynosi szereg zmian w gospodarce Mysłakowic. Monarchia upadła, Wilhelm II abdykował. Majątek cesarski przeszedł w prywatne ręce. Dwór (bez pałacu) przeszedł w ręce niejakiego Dressela, który zamieszkał w willi Liegnitz. Rozwijała się zaczęła fabryka porcelany. Stała się oddziałem kowarskiej spółki Gebruder Phol A.G, a od 1928 roku częścią koncernu Rauscherta z Górnej Saksonii. Powstał szereg zakładów rzemieślniczych, m.in. fabryczka stolarsko meblarska. Koniec kryzysu gospodarczego przyniósł fabryce lniarskiej zmianę kierownictwa i znaczny wzrost produkcji. Zatrudnienie zwiększyło się do ponad 1500 pracowników. Patrząc na historię gospodarczą Mysłakowic wyróżnić można kilka okresów. Pierwszy, od powstania do mniej więcej końca XVI wieku, to powolny rozwój, który cechuje się niewielkim przyrostem demograficznym i produkcją prawie wyłącznie opartą na rolnictwie. Drugi okres, od przełomu XVI i XVII wieku do 1816 roku charakteryzuje się burzliwymi dziejami związanymi z wydarzeniami na arenie międzynarodowej i lokalnej wojna trzydziestoletnia, wojny śląskie, bunty chłopskie i rywalizacja Jeleniej Góry z okolicznymi miejscowościami o prymat gospodarczy oraz rozwojem tkactwa, które dla Mysłakowic stało się motorem dalszego rozwoju i powolnym przechodzeniem z gospodarki wyłącznie rolniczej przez rolniczo - przemysłową do przemysłowo - rolniczej. Trzeci okres, to lata 1816 - 1840, czyli renesans Mysłakowic związany z przejęciem majątku przez marszałka von Gneisenau. I wreszcie czwarty, od 1840 do 1918 okres Hohenzollernów to wielki rozwój gospodarczy spowodowany przybyciem Tyrolczyków, powstaniem zakładów przemysłowych, rozwojem chałupnictwa, a w końcowej części uruchomieniem linii kolejowej i rozwojem turystyki, który zaowocował zmianą charakteru wsi na przemysłowo rolniczy (utrzymujący się po dziś dzień w 1999 roku było tylko 35 gospodarstw rolnych, z których sześć to gospodarstwa agroturystyczne, wobec 2 dużych i 3 średnich zakładów przemysłowych oraz kilkudziesięciu rzemieślniczych).

POWRÓT NA STRONĘ MYSŁAKOWICE