POWRÓT NA STRONĘ AKCESORIA

STATYWY

 

O tym jak ważny jest statyw nie muszę chyba nikogo przekonywać. Do czego służy chyba też nie muszę tłumaczyć, ale często spotykam się z opiniami, że wystarczy mieć lekki statyw, bo łatwiej go nosić i tym podobne bajki. Kiedy zaczynałem przygodę z fotografią, do dyspozycji miałem wyłącznie statywy drewniane i stalowe. Chybotliwe, ciężkie niemiłosiernie potwory. Jednak dzisiaj, w dobie wszechobecnego odchudzania i nowoczesnych technologii, statywy stały się dostępne dla przeciętnego użytkownika, a co więcej, ich ciężar w stosunku do udźwigu, znacznie zmalał.

Statywy możemy podzielić na różne sposoby. Ja, dla mych rozważań, przyjmę podział wyłącznie "udźwigowy" i ze względu na zastosowanie. Podzieliłem więc statywy na następujące grupy:

  1. Statywy ultralekkie - przeznaczone do kompaktowych aparatów klasycznych oraz małych aparatów cyfrowych - udźwig do 2kg.

  2. Statywy lekkie - przeznaczone do cięższych cyfrówek oraz lekkich lustrzanek z krótkimi obiektywami - udźwig do 3-3,5kg

  3. Statywy średnie - przeznaczone do lustrzanek z krótkimi i średnimi obiektywami - udźwig do 4-4,5kg

  4. Statywy średniociężkie - przeznaczone do lustrzanek ze średnimi i długimi obiektywami amatorskimi oraz semiprofi - udźwig do 6-7kg

  5. Statywy ciężkie - przeznaczone głównie do aparatów średnioformatowych oraz długich, profesjonalnych obiektywów - udźwig powyżej 10kg

Proszę zwrócić uwagę, że nie podaję ciężaru statywów, ale ich udźwig. On to bowiem w pierwszy rzędzie decyduje o ich zastosowaniu. Sam ciężar jest o tyle istotny, o ile chcemy rozważać mobilność statywu. Jest jasne, że na wycieczkę w góry nie będziemy brali ważącego kilkanaście kilogramów grzmota, ale już 3-4 kilogramowy będzie w zupełności wystarczający. Oczywiście można spróbować powalczyć i z lżejszą, 2 kilogramową odmianą, ale za wyniki, zwłaszcza przy silniejszym wietrze nie ręczę. Myślę, że do większości zastosowań amatorskich wystarczą statywy z grup 2 i 3, zaś dla zaawansowanych amatorów 3 i 4.

Innym podziałem może być przeznaczenie statywu. Np. dla miłośników makrofotografii, ważna jest możliwość demontowania kolumny centralnej i ustawiania jej w dowolnej pozycji. Dla miłośników fotografowania ptaków, możliwość szybkiej zmiany pozycji aparatu. Dla miłośników podglądania sąsiadki, stabilność pod ciężkie teleobiektywy.

Teraz słów kilka o ich budowie. Dzisiaj spotykamy głównie dwa rodzaje materiałów, z których robi się statywy - aluminium oraz carbon (węglowe). Te drugie charakteryzują się znacznie lepszym stosunkiem wagi do udźwigu, ale i znacznie wyższą ceną. Statyw na ogół składa się z trójnoga (jedno, dwu, trzy lub cztero segmentowego), nóżek, kolumny centralnej oraz głowicy. Zacznijmy od dołu. Nóżki służą do stabilnego ustawienia statywu na różnym podłożu. Najlepszym rozwiązaniem dla amatorów są takie statywy, które mają wymienne nóżki lub nóżki uniwersalne. Te zbudowane są tak, że w pozycji klasycznej zakończone są wykonaną z twardej gumy trapezowatą podstawką o płaskiej powierzchni przylegania do podłoża, zaś przy pracy w terenie, można z nich wysunąć kolce umożliwiające ustabilizowanie statywu na miękkim gruncie. Trójnóg, a raczej jego segmenty powinny mieć solidne połączenia, dobre zapięcia segmentów (lepsze są metalowe, plastikowe lubią się łamać lub z czasem się zużywają) oraz mieć odpowiednią sztywność. Niektóre statywy mają na trójnogu belkę poprzeczną wzmacniającą konstrukcję. Jest ona dobrym usztywnieniem konstrukcji, ale też przeszkadza przy zdjęciach makro oraz na nierównym podłożu. Kolumna centralna - wielu zawodowców radzi jej nie używać i słusznie! Jeśli to możliwe nie wyciągajmy kolumny centralnej, ale są sytuacje kiedy nie ma innego wyjścia (np. przy zdjęciach makro, fotografowaniu wysokich budynków itp.) i trzeba jej użyć. Starajmy się wtedy wyciągać ją jak najmniej, a na dodatek zastosować dodatkowe jej obciążenie. Dobrym pomysłem jest podwieszenie pod kolumną centralną worka ze znalezionym nieopodal kamieniem - znakomicie dociąża to statyw i stabilizuje potencjalne drgania. Innym równie ciekawym pomysłem przeznaczonym głównie dla dłuższych obiektywów jest noszenie ze sobą 2 woreczków połączonych paskiem. W razie potrzeby, woreczki wypełniamy piaskiem i zawieszamy na obiektywie. To rozwiązanie świetnie stabilizuje obiektywy o ogniskowej nawet 500mm. Bardzo ważną kwestią jest wybór głowicy. Są trzy podstawowe jej rodzaje: tradycyjne 3D, kulowe oraz dżojstikowe. Zdecydowanie najszybciej pracuje się na głowicach dżojstikowych, ale są one potwornie drogie. Równie szybkim rozwiązaniem jest głowica kulowa z jedna, lub dwoma blokadami, a czasem nawet z możliwością panoramowania. Tradycyjne głowice mogę polecić przede wszystkim fotografom architektury, oraz tym, dla których szybkość zmiany położenia aparatu nie odgrywa większej roli (koszt głowic kulowych i tradycyjnych jest zbliżony i zależy głównie od udźwigu oraz stopnia skomplikowania budowy. Bardzo ważną sprawą jest możliwość stosowania szybkozłączek - wymiennych płytek montowanych do aparatu lub obiektywu. Ja dokupiłem ich kilka i mam podpięte pod wszystkie body oraz długie obiektywy, więc nie muszę za każdym razem przy zmianie body lub obiektywu ich demontować.

 

MANFROTTO 055PROB + GŁOWICA KULOWA 468RC

Mój statyw to Manfrotto 055PROB + głowica kulowa 468RC. Udźwig zestawu to 6kg. Kilka uwag i ocen: ciężki - prawie 3kg - i stabilny jak ruski czołg. Podpięcie Nikona F70 z długą Sigmą (70-300) wogóle go nie wzruszyło. Wykręcałem głowicą na wszystkie strony, a on ani drgnął! Poszedłem więc dalej i podpiąłem Vivitara 3x + Danubię 500mm, co razem daje 1500mm...wycelowałem w obiekt oddalony o jakieś 2 km i po ok. 1s obiektyw był ustabilizowany! Następną próbą było wyjęcie środkowej kolumny i położenie jej w poziomie (ten statyw tak może), a następnie powtórne podpięcie długśnej Danubii - efekt szokujący - czas stabilizacji 2-3s. Nieco dłużej (4-5s) stabilizował się ze świeżo kupioną Sigmą 400APO makro, ale waga zestawu: obiektyw, aparat i lampa (Metz 54MZ3) to ponad 3kg. Do czasu stabilizacji podczas wietrznej pogody należy doliczyć drugie tyle! Rozkładanie nóg do pełnego poziomu (11cm) to już bajka dla miłośników makro. Dodam, że kolumna ma specjalną, krótką końcówkę na taką okazję. Szybkozłączki na nogach otwierają się i zamykają w oka mgnieniu, a trzymają, że ohhh! Dodatkowy uchwyt do podwieszenia torby - w razie czego może stabilizować statyw (pisałem o tym wyżej). Uchwyt do paska, półautomatyczna blokada rozstawu, piankowe nakładki na 2 nogi ułatwiają uchwyt w zimie i w lecie - to kolejne zalety tego modelu.
Głowica też rewelacja. Szczerze mówiąc, obawiałem się trochę kulowej, ale zaryzykowałem i opłacał się ten wybór. Nastawy są tak szybkie, że musiałem się przyzwyczaić do tej szybkości z czasem mojej reakcji. Wielka kula z blokadą trzyma solidnie, a szybkozłączka działa automatycznie i posiada dodatkową blokadę zabezpieczającą przed niechcianym zwolnieniem mechanizmu. Koszt zakupu ok. 700zł, więc nie jest tak źle.

MOJA OCENA:

stabilność - 5+

wykonanie - 5

wykończenie - 5-

funkcjonalność - 5+

cena - 4-

stosunek ceny do reszty - 5

 

POWRÓT NA STRONĘ AKCESORIA