PLENERY FOTOGRAFICZNE

 

Karpacz Górny. Świątynia Wang. 20.12.2005r.

Jeden z najstarszych plenerów forumowych 2005r. Całkowicie przypadkowy, całkowicie nieprzygotowany. Po prostu, Grześ wpadł jak bomba, zadzwoniłem do Marka i nikt więcej w tych warunkach nie zaryzykował. Autko szczęśliwie dojechało na parking pod Wangiem, a dalej to już była walka z wiatrem i zimnem. Temperatura -23, a odczuwalna (ze względu na wiatr) jakieś -35. Odsłonięcie ręki na dłużej niż kilka minut groziło odmrożeniem. Twarze mieliśmy tak schłostane wiatrem i drobinkami śniegu i lodu, że nawet na Wigilii miałem jeszcze ślady tej nocnej wyprawy.

Tak wyglądała dróżka do kasy :)

Ustawianie statywu i obsługa aparatu w grubych rękawicach to niezła jazda. Marek i Grześ walczą z kadrowaniem wieży.

Zagłębiłem się w śnieg... tak po pas, ale było warto.

Tu śniegu było trochę mniej, ale za to sypało aż miło.

A tak wyglądały lampy wokół Wangu.

POWRÓT DO GALERII